Tłumacz

czwartek, 30 sierpnia 2012

Spódniczka z baskinką...




Przyjaciółka poprosiła mnie żebym przerobiła jej sukienkę, którą dostała po mamie, którą już wcześniej dała do przerobienia, ale chyba nie wyszło nic z tego ciekawego. Po lewej stronie możecie zobaczyć jak wyglądała przed moim kombinowaniem. Piękny materiał złoto-zielony na czarnym tle, sztywny czyli mój ulubiony, podczas noszenia TROCHĘ drapie, ale jest ok. Pod czarne rajstopy można przeżyć :-) Na początku chciałam z niej zrobić coś pod moją spódniczkę rozkloszowaną, którą wystawiłam >>tu<< i nie powiem wyglądałaby świetnie, ale ograniczona ilość materiału zmusiła mnie do wymyślenia czegoś innego. Spódniczka z baskinką? Dlaczego nie? Przecież muszę iść do przodu i próbować nowych rzeczy :-) Także powstała spódniczka z baskinką. Zobaczcie i zaznaczajcie jeśli Wam się podoba a jeśli nie... to też zaznaczajcie :-)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz